BMW F800GS - FORUM  Strona Główna BMW F800GS - FORUM
Forum użytkowników motocykli BMW F800GS

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przez Wagadugu 2015 - czyli Ruda na Czarnym Lądzie
Autor Wiadomość
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-01-09, 01:21   Przez Wagadugu 2015 - czyli Ruda na Czarnym Lądzie

Afryka Zachodnia 2015 - Prolog

Pół roku.
Mniej więcej tyle czasu upłynęło od momentu, w którym pomysł wykiełkował, do teraz.
Przede mną krótka noc - rano lecę do Amsterdamu, a w sobotę rano celem jest Dakla przez Casablankę.
Za mną czas przygotowań - siebie i motocykla. Były kwestie związane z podróżą (bilety lotnicze), szczepienia, wizy, upoważnienia, tłumaczenia, telefony - to te mniej "fajne" sprawy. Ale były też całkiem miłe elementy:
- offowy wyjazd integracyjny
- Kurs enduro
- zakup Kostka i jego pierwsze objeżdżanie w terenie.

Kostek w ramach przygotowań (poza serwisem) dostał: akcesoryjny 16L zbiornik paliwa Touratech, dźwignię zmiany biegów Touratech, kratkę na oczko Touratech, osłony rąk Touratech ,składane lusterka, nawigację, gniazdko zapalniczki, kanapę od MotoKanapy, felgę excela i nowe szprychy (przód), oponki Pirelli MT21 i Dunlop D908RR, osłonę GiantLoop, piankowe manetki i kilka naklejek mocy.



Ja dostałam kilka szczepionek i naderwane więzadła boczne w prawym kolanie (feralnie upadłam na kursie). Oprócz tego w wieczór przed wyjazdem dostałam wielkiego "wqrwa" bo gdzieś wyparowały mi drugie kluczyki do moto (ale jak się okazało, pojechały razem z pierwszym kompletem i Kostkiem). Nawet kolorowy wyjazdowy manicure inspirowany kolorami flag odwiedzanych krajów nie był w stanie przez parę godzin poprawić mi humoru...



Pierwotny plan zakładał, że pojedzie nas 8 osób. Zebrała się szóstka, potem z szóstki zrobiła piątka... Ja (na BMW G650X-Challenge), Ernest - Neno (Yamaha XT660R), Krzysiek - Globo (Yamaha XT660Z Tenere), Hubert - Małyszek (Honda XL600V Transalp), Piotrek - Piotrusz (BMW R1200GS). Później znowu szóstka, gdy dołączył Andrzej (R1200GS). Dosłownie dwa tygodnie przed wyjazdem dołączył kolejny Piotrek (BMW F650GS Dakar). Siedmiu wspaniałych ;)



W sumie jestem pełna podziwu dla Piotrka - w dwa tygodnie zrobił tyle z czym my walczyliśmy przez miesiąc czy dłużej. W dodatku już po zapakowaniu wszystkich motocykli okazało się, ze nie ma od niego notarialnych upoważnień w oryginale - ale jakoś się udało - motki (wg wskazań lokalizatora) w czwartek, 7 stycznia, wjechały do Maroka.

Jest kwadrans po pierwszej w nocy. Idę spać. Rankiem zaczyna się przygoda...

A naszą pozycję można śledzić tu: http://przezswiat.eu/?page_id=50
_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
Pi 


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2009
Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 309
Skąd: Bogatynia
Poziom: 16
HP: 5/556
 1%
MP: 265/265
 100%
EXP: 17/39
 43%
Wysłany: 2015-01-09, 08:08   

Czy mam kciuki Doodek ! Wyglądasz na tym pierwszym zdjęciu jak z prospektu :-D Okropnie tylko wkurza mnie fakt, że znowu pozostaje mi przygodowa rola obserwatora :-( ale mam dzisiaj w planie wyprawę do piwnicy, będzie ze trzy piętra! Pisz i cykaj zdjęcia, pewnie jedzie z Tobą całe forum na tym niewygodnym siodełku ixa :mrgreen:
 
     
Kudłaty 

Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2010
Wiek: 25
Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 791
Skąd: Wolne Miasto Gdańsk
Poziom: 25
HP: 44/1490
 3%
MP: 711/711
 100%
EXP: 25/73
 34%
Wysłany: 2015-01-09, 12:57   

Już głodny jestem relacji z tej wyprawy.
Szerokości!!
 
     
A.R.T. 


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2010
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Paź 2013
Posty: 166
Skąd: Gdańsk
Poziom: 11
HP: 0/272
 0%
MP: 130/130
 100%
EXP: 24/25
 96%
Wysłany: 2015-01-09, 18:18   

trzymam kciuki :mrgreen: :!:
i czekam na bieg wydarzeń :!:
 
     
AndrzejS 

Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2010
Dołączył: 08 Maj 2014
Posty: 54
Skąd: Kraków
Poziom: 6
HP: 0/104
 0%
MP: 49/49
 100%
EXP: 3/14
 21%
Wysłany: 2015-01-09, 21:39   

Dziewczyna tylko się odzywaj często, bo pól forum będzie śledziło waszą wyprawę.
Szerokości ;)
_________________
Poznaj swój kraj
 
     
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-01-10, 00:55   

Póki co pozdrawiam z Amsterdamu :)
W miarę możliwości będę się odzywać :)
_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
ambus 


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2010
Wiek: 39
Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 84
Skąd: Belgia
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 3/19
 15%
Wysłany: 2015-01-10, 10:24   

A ja pozdrawiam z Roterdamu, nieźle dziś wiatr w NL daje.
Miłej wyprawy
 
     
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-01-26, 23:10   

Oj działo się. Łącznie ze strzelaniem do nas.
powoli wracamy. A jak wrócę to napiszę więcej...
_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
A.R.T. 


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2010
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Paź 2013
Posty: 166
Skąd: Gdańsk
Poziom: 11
HP: 0/272
 0%
MP: 130/130
 100%
EXP: 24/25
 96%
Wysłany: 2015-01-26, 23:15   

czekamy z niecierpliwością
doodek napisał/a:
strzelaniem do nas.
:shock:
 
     
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-02-01, 13:47   

Kilka fotek na zachętę ;)

















_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-02-01, 13:52   

Tak. Najpierw strzelali. Potem chronili ;)


Myślę ze zacznę coś pisać za tydzień. Jutro będę w Polsce ale lecę do stanów służbowo i dopiero za tydzień znajdę czas na relację

_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
ambus 


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2010
Wiek: 39
Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 84
Skąd: Belgia
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 3/19
 15%
Wysłany: 2015-02-01, 17:04   

Doodek Ty to jesteś dziewczyna z . . .
Tylko Ci pozazdrościć
czekamy
 
     
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-02-01, 20:28   

ambus napisał/a:
Doodek Ty to jesteś dziewczyna z . . .
Tylko Ci pozazdrościć
czekamy


wiem, wiem podobno nawet włosy tam mi rosną ;)

A relacja z Afryki będzie wkrótce :)
_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-02-05, 20:59   

Siedmiu wspaniałych. A raczej siedmioro. Ale kto dokładnie?



Oto my:

Ernest vel Neno vel Żozwik (Yamaha XT 660 R) – główny prowodyr wyprawy. Już tam był i wszystko widział... no, może nie wszystko, jak później się okazało. Szef naszej grupy (do czasu przewrotu wojskowego), ogarniający wszystko w każdym szczególe. Co wieczór szukał swojej małej blondyneczki, aż skończyły się rotopaxowe zapasy, wtedy trochę się zepsuł. Do Afryki przyjechał usunąć ciążę żywnościową.




Krzysiek vel Globo vel Żaczek (Yamaha XT 660 Z Tenere) – zwiadowca terenowy i facet od spraw technicznych. Od wody technicznej. Od operacji technicznych na motocyklach. Multitoolowy McGyver tuningujący filtry paliwa pośrodku pustyni i wyciągający zbyt głęboko zatknięte stopery do uszu. Jako pierwszy złapał gumę. Ciągle naciskał na sypanie ile wlezie. Mój dobry duch i najlepszy partner do jazdy.




Hubert vel Małyszek vel Szeregowy Kiełbasa vel Chorąży Rotopax vel Uber(t) (Honda XLV 600 Transalp) – jeśli cos mialo się komuś przytrafić, to na pewno jemu. Na pustyni potrafił znaleźć drut kolczasty, prawie wpaść na jedyne drzewo w okolicy, wjechać trajką w pole trzciny cukrowej na prostej drodze, a w stolicy Mali zapolować na byka. Jego motocykl zużył tyle oleju co benzyny.




Piotrek vel Piotrusz vel PeZet (BMW R1200GS) – największy pechowiec na wyprawie – musiał ją przedwcześnie zakończyć, po wybraniu trasy przez pole arbuzów zamiast przez piaszczyste koleiny. Poznał lokalną służbę zdrowia od podszewki. Przeprowadził casting na czarnoskórego kierowcę, który miał wrócić jego motocyklem do Maroka z resztą grupy




Piotr. Po prostu Piotr. (BMW F650GS Dakar) – Doświadczony motocrossowiec, ogarnął cały wyjazd na szosowych oponach. Powoli gubił różne części swojego motocykla, choć nie był to KTM. Co wieczór rozkładając namiot przywiązywał go do Dakara tworząc śmiercionośne linki na motocyklistów. Jako ostatni dołączył do wyjazdowej ekipy. Gdy nudziła mu się jazda chodził na rękach.




Andrzej vel Endrju (BMW R1200GS) – Naczelny imprezowicz, negocjator i załatwiacz rzeczy niezałatwialnych. Smakosz wszystkiego. Całą wyprawę przejechał bez grosza przy duszy, bo podczas pierwszego lotu, jeszcze w Polsce zgubił portfel. Mój drugi dobry duch na wyjeździe, zakochany w Kostku.




Agata vel Doodek vel Mariola vel Madamme Ląż (BMW G650 X-Challenge vel Kostek) – najmniejsza osoba z najwyższym motocyklem. Do przełamania w Mali piaskowa maruda. Główna panikara wyjazdu. W czasie przewrotu wojskowego objęła władzę jako aGAta. Stoper grupy po każdych 200 km od tankowania. Osoba wszystkomająca – zarówno klucz 14, Loctite 243, jak i zasięg w telefonie. Jedyna, której nie powalił eliksir z rotopaxa.

_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
doodek 
Czort


Motocykl: BMW F800GS
Rocznik: 2013
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 352
Skąd: Kraków
Poziom: 17
HP: 6/630
 1%
MP: 301/301
 100%
EXP: 21/41
 51%
Wysłany: 2015-02-12, 22:18   

Dodaj do tego Amsterdam
09 stycznia 2015 - piątek


Budzik dzwoni zanim na dobre zasnę. Nie jestem amatorem wczesnego wstawania, i chęć poleniuchowania dłużej w łóżku może złamać tylko opcja wyjazdu. Wyciągam śpiochy z oczu, biorę prysznic, pakuję ostatnie dokumenty i dzwonię:
- Poproszę taksówkę na ulicę Krasz...
Cholera, z automatu zaczynam podawać stary adres... Poprawiam się szybko i słyszę, ze taxi będzie za kilka minut. Myję zęby, łapię plecak, do którego mam spakowane niezbędne rzeczy i schodzę pod dom. Dostaję SMS, że taryfa czeka, ale... wcale jej tam nie ma... Dzwonię do dyspozytorki - no przecież jest - no jak jest jak nie ma? Tłumaczę gdzie ma podjechać. Po chwili pojawia się kierowca i mówi, że numeru 11 nie ma na GPS więc pojechał w boczna ulicę, bo tam jest 11a i 11b... Mój budynek ma wyraźnie napisane "11", jest to widoczne z ulicy, nie stoi od wczoraj i generalnie nie da się go nie znaleźć. Nawet pizza tu dociera bez opóźnień. Mniejsza o to. Jedziemy na lotnisko. Odprawiam się, przechodzę przez kontrolę bezpieczeństwa. Szybko, sprawnie, to w końcu standardowe procedury. Czekam na lot. Po chwili pada komunikat - lot opóźniony, kolejny komunikat za pół godziny. Po pół godzinie - kolejny komunikat o tej samej treści. No to jest przygoda. Dobrze, że kolejne loty mam jutro i na nic się nie spóźnię. Siedzę więc spokojnie i oglądam różne lotniskowe przypadki. Dziś wygrywa pani w różowych Crocksach z futerkiem...
Zgłodniałam nieco, więc za mocno wygórowana cenę kupuję w lotniskowym barze muffinkę czekoladową na ciepło i kawę. Nie lubię słodyczy, ani kawy, ale w końcu są wakacje, to można zaszaleć. Oczywiście jak na złość teraz zaczyna się boarding, więc ani nie dojadam bezpostaciowego ciacha, ani nie dopijam lury, które trzymam w rękach. Powodem opóźnienia była kiepska pogoda w Amsterdamie - burze i wiatr. Teraz można lecieć. Dobrze, mam tam ważne sprawy do załatwienia ;)



Turbośmigłowy samolot w miarę sprawnie pokonuje dystans. Jako, ze jest to budżetowa linia lotnicza, to napoje i przekąski trzeba sobie zanabyć droga kupna. Swoją drogą - co się bardziej opłaca - 50 ml wódki za 12 PLN czy litr za 40 PLN? ;)



W Amsterdamie rzeczywiście mocno wieje. Nie przesadzali.
Pociągiem przemieszczam się z lotniska do centrum miasta. Welcome back. Dawno mnie tu nie było ;)



Najpierw rzeczy najważniejsze - trzeba coś zjeść. Coś, czego będzie mi brakować, przez najbliższe tygodnie. Swoje kroki kieruję do pierwszej knajpy ze stekami. Mięcho, piwo i jestem zadowolona. Mogę iść zwiedzać.



Jako osoba kulturalna, stawiam na muzea. Zaczynam od muzeum seksu. W Bhutanie takie "eksponaty" są czymś powszechnym, tu - z tabliczkami, na postumencikach, za szkłem ;)















Dość tych przyjemności, trzeba działać dalej.









Docieram do kolejnego punktu - Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud. Zaczynam od małego spotkania na wysokim szczeblu, a potem odwiedzam "starych znajomych. Tych młodszych też ;)



















Na koniec ratuję Spidermana...



i lecę dalej - poznać nieco historii w interaktywnym spektaklu Amsterdam Dungeon. Nie można tu fotografować, więc - zachęcam do zwiedzenia gdy będziecie mieć możliwość :) Jest wesoło, zwłaszcza jak w grupie są jakieś strachliwe panienki.

Postanawiam odwiedzić mój hostel, sprawdzić, czy wszystko jest OK i ogólnie zorientować się w sytuacji. Klucząc uliczkami i zmagając się z nasilającym się wiatrem docieram na miejsce noclegu. Dostaję klucz, instrukcje, sprawdzam które łóżko w wieloosobowym pokoju jest moje i stwierdzam, że na razie nic tu po mnie. Jest jeszcze wcześnie więc idę się trochę pogubić.















Niestety do wiatru dochodzi deszcz i jest ogólnie nieprzyjemnie. A w ogóle, to chyba zawędrowałam za bardzo na wschód ;)







Amsterdam to mnóstwo smaczków i rzeczy, które śmieszą czy zastanawiają. Wielki sklep z prezerwatywami, centrum informacji o kacu, czerwone okienka sąsiadujące z kościołami... Nie wszędzie miałoby to rację bytu.







Coraz mocniej pada, w dodatku się już ściemniło na dobre. można coś zjeść. Może... steka? Znajduję knajpę z argentyńską wołowiną i rozkoszując się pysznym jedzeniem podglądam, co się dzieje na ulicy.





Wpadam też na moment do mojego ulubionego sklepu fantasy. Pojawił się tam dział z ciuchami i jeden szczególnie mocno przypada mi do gustu - idealny na motomikołajowe imprezy. Niestety kosztuje dość słono, jest w zbyt dużym rozmiarze i nawet nie miałabym jak tego przewieźć, więc odpuszczam.



Ulewa przechodzi w mżawkę, więc gubię się dalej. Tym razem po dzielnicy czerwonych latarni.











Znajduję przyjemną knajpkę z dobrym widokiem, i zamawiam piwo. Jednym okiem łypię na to, co na ulicy...





...a drugim na ekran telewizora, gdzie w przerwie meczu w darta podają wyniki Dakaru.



Czas na kolejne muzeum. tym razem muzeum prostytucji. Najpierw filmik poglądowy, potem trochę zwiedzania, interaktywnych bajerów i quiz tematyczny, który zdaję z całkiem niezłym wynikiem. Do tego można poczuć się jak po drugiej stronie okienka...















Inne muzea sobie tym razem daruję, ale jest tu jeszcze kilka miejsc, które chciałabym odwiedzić.





Powoli zbieram się do hostelu. Po drodze jakieś auto ochlapuje mnie od stóp do głów -no pięknie, ciekawe czy wyschnę do jutra, bo cały dzień podróży w mokrych butach i mokrych dżinsach może być trochę kiepskim pomysłem. W hostelowym barze jeszcze zamawiam kieliszek winka - wszak trzeba rozrzedzać krew przed długimi lotami, żeby nie dostać zakrzepicy ;) Po 10 minutach zamykają jednak bar, bo późno. Pech, chciałam gdzieś podładować elektronikę, a w pokoju jest tylko jedno gniazdko.... No nic, biorę kieliszek i siadam gdzieś na korytarzu, bo znajduję tam gniazdko. trochę podładowuję telefon, potem muszę zdać się na powerbank - chyba najlepszy prezent jaki dostałam na święta.

Starając się nie pobudzić współlokatorek kładę się spać. Jutro znowu wczesna pobudka.
_________________
http://dwakolkaispolka.blogspot.com
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 10